Autorzy Artykuły napisane przezRedakcja Inocafe.pl

Redakcja Inocafe.pl

1080 ARTYKUŁY 0 KOMENTARZE

Damska torebka to dodatek, który może zmienić charakter każdej stylizacji. Dzięki nim możemy postawić kropkę nad i przy wybieraniu stroju, a do tego jest niezbędna w każdej sytuacji z praktycznego punktu widzenia.

Obserwując trendy na sezon jesienny zebraliśmy kilka najciekawszych trendów dotyczących torebek i znaleźliśmy takie, które znaleźć możesz zarówno w popularnych sieciówkach jak i u polskich projektantów. Wśród najciekawszych modeli na ten sezon na pewno na pierwszy plan wysuwają się torebki w stylu biurowym oraz takie z widocznym zapięciem na klapie. Nieśmiertelne maxi torby to kolejny model, który co sezon pojawia się na pokazach mody. Nowością w tym sezonie są torebki w kształcie podkowy, których źródłem inspiracji jest styl westernowy. Wśród kolorów torebek królują pastele, a dla tych, które nie przepadają za torebkami jest wersja alternatywna – plecak, który również pojawia się na wybiegach.

Zainspiruj się naszymi wyborami i już teraz zacznij szukać torby idealnej na jesień!

#1

#2

#3

#4

#5

#6

Nowy sezon marka MOHITO otwiera lookbookiem Simple Office który jest połączeniem aktualnych trendów z wybiegów z klasycznymi elementami garderoby do pracy.

Tworzą ją kobiece sylwetki, proste kroje i tkaniny w kilku kolorach: szarości, granacie, śliwce i czerni. Obok oversize’owych marynarek i eleganckich spodni można znaleźć kilka niestandardowych propozycji. Ubrania i dodatki z lookbooka Simple Office są już dostępne w salonach MOHITO w całej Polsce oraz na stronie www.MOHITO.com.

Tej jesieni projektanci postawili na klasyczną kobiecość. Tworząc ubrania do pracy skupili się na podstawowych częściach garderoby, niezbędnikach każdej szafy, które można swobodnie ze sobą zestawiać. Modele z lookbooka Simple Office przeprowadzą kobietę przez dzień i pozwolą jej zbudować szykowną stylizację na wieczór. Jej cechy charakterystyczne to uniwersalna forma, nieoczywiste cięcia i dbałość o najmniejszy detal. Nie bez znaczenia pozostają starannie wyselekcjonowane tkaniny. Drobna kratka, sztuczne perły i prążki pojawiły się na sukienkach, koszulach, marynarkach i płaszczach.

Na nowo zinterpretowane koszule i bluzki sprawdzą się na każdej sylwetce, a klasyczne sukienki w kształcie litery A dzięki szerokim, rozkloszowanym rękawom zyskały charakteru retro. W kolekcji nie mogło zabraknąć efektownych dodatków. Pojawią się botki z elastycznej, przylegającej tkaniny, mokasyny ze sprzączkami i duże torebki, które pomieszczą wszystkie niezbędne rzeczy. Fanki subtelnej biżuterii chętnie sięgną po kolczyki z perłami i naszyjniki w minimalistycznym stylu.

SESJA ZDJĘCIOWA:

Modelka: Nadia Wójcik/Rebel Models
Fotograf: Marcin Hryniewicz/LPP S.A.
Stylizacja: Arleta Żak/MOHITO
Makijaż: Sylwia Rakowska/Van Dorsen Artists
Włosy: Michał Bielecki/Warsaw Creatives
Produkcja, kreacja, koncept: Marketing MOHITO

Brwi są jednym z ważniejszych elementów twarzy, o którym niestety często zapominamy w makijażu. A przecież to właśnie one definiują całą twarz i dzięki nim potrafimy odczytywać emocje. W ich pracę zaangażowanych jest aż 12 mięśni! Nic więc dziwnego, że brwi są mistrzami komunikacji – „mówią” za nas nawet, kiedy milczymy. Dlatego tak ważne jest, aby odpowiednio je pielęgnować i podkreślać.

Brwi są jednym z ważniejszych elementów kobiecego wdzięku i uroku. Niestety niewiele pań może pochwalić się naturalną linią gęstych i idealnie wymodelowanych oraz dopasowanych do owalu twarzy, brwiami. Jak sobie z tym poradzić?

– Właściwie dobrany do twarzy kształt i grubość brwi ma ogromne znaczenie. Odpowiednio zarysowane i wypielęgnowane, podkreślają oczy i nadają charakteru, a spojrzeniu – zdecydowanej głębi. Dlatego zarys brwi nie może być przypadkowy. Powinien idealnie współgrać z owalem twarzy, ponieważ źle dobrany może zachwiać jej proporcje i sprawić, że będzie miała ostry wyraz. Jaki więc kształt brwi będzie dla nas najkorzystniejszy? Przed przystąpieniem do wyboru i regulowania, zastanów się, jaki masz owal twarzy – mówi Aneta Błaszczak, wizażystka współpracująca z marką LASHBROW.

Który kształt brwi pasuje do mojej twarzy?
Najważniejszy w „projektowaniu” łuku brwiowego, jest owal twarzy i osadzenie oczu. Równie ważne jest, by nie powielać ich zarysem kształtu twarzy. I tak na przykład – przy okrągłej twarzy brwi powinny mieć ostre kanty, i na odwrót – ostre rysy twarzy łagodzimy zaokrąglonym kształtem łuku brwiowego.

Twarz owalna – aż prosi się o łagodny kształt. Stawiamy tu na naturalny rysunek brwi, ale pod warunkiem, że samoistnie układa się on w kształt łagodnego łuku. Przy twarzy owalnej końce brwi powinny być wyraźnie cieńsze.

Twarz trójkątna – to taka, przy której stosujemy wszelkie triki, by szerokie czoło wydawało się węższe. Odpowiednio wymodelowane brwi powinny unosić się lekko ku górze przy końcach, a początki zbliżamy do siebie i zagęszczamy.

Twarz podłużna – tu najkorzystniejsze są szerokie brwi – poziome linie optycznie skracają twarz. Powinny być niemal proste, a na końcach opadać w dół.

Twarz okrągła – potrzebujemy mocniejszego akcentu, który optycznie wydłuży nieco twarz i dlatego najlepsze są brwi o kształcie lekkiego trójkąta, wyostrzone z mocniejszym zaznaczeniem łuku wzniesienia (nigdy okrągłe!).

Twarz kwadratowa– twarz taka w odbiorze jest ostra, kształtem łuku brwiowego musimy dążyć więc do złagodzenia jej rysów, dlatego kształt brwi powinien być łagodny i lekko okrągły.

Twarz sercowata (sześciokątna, z wydatnymi kośćmi policzkowymi) – brwi powinny przybrać kształt tzw. “mewek”, czyli być wygięte w 2/3 długości, i opadać w dół. Końcówka brwi może być dłuższa.

Jak skorygować asymetrię twarzy?
Idealny kształt brwi może być substytutem operacji plastycznej… tyle, że bez skalpela. Nadal nie doceniamy potęgi brwi – precyzyjnie wymodelowane, odżywione i zadbane brwi mogą optycznie powiększyć oczy, wyprostować lub wysmuklić nos, zrównoważyć czoło, wyrównać lekką asymetrię twarzy, a nawet „zliftingować” i podnieść oko. Jak? Wystarczy trzymać się poniższych zasad:

  • Wyznaczając początek brwi przyłóż pędzelek wzdłuż skrzydełek nosa i wewnętrznych kącików nosa w linii prostej ku górze (jeśli masz szerokie nozdrza, odległość pomiędzy brwiami będzie zbyt duża – w takim przypadku przesuwamy linię lekko ku środkowi i zmniejszamy odległość pomiędzy brwiami).
  • Łuk wzniesienia brwi jest najważniejszym elementem w uzyskaniu idealnego kształtu brwi. Powinien on znajdować się w odległości 2/3 od początku brwi i być ich najwyższym punktem. Pamiętamy, aby łuk nie był zbyt ostry oraz aby brew stopniowo się zwężała ku końcowi. Taki kształt brwi otworzy nasze spojrzenie.
  • Jeśli ustalimy te dwa ważne punkty, to pora ustalić również ich koniec posługując się znowu pędzelkiem, prowadzimy linię prostą od skrzydełka nosa przez zewnętrzny kącik oka. Nazywamy to łukiem łagodnego opadania, tu brew powinna być już cieńsza i zajmować 1/3 długości.

Niestety niewiele osób ma symetryczne półkule twarzy. Zaznaczeniem łuku brwiowego można to doskonale skorygować i jeśli trzeba, optycznie unieść którąś z partii twarzy. W tej sytuacji brew cieniujemy ciut wyżej niż rosną włoski, w ten sposób wyrównamy proporcję i zrobimy „lifting”.

Precyzyjne skorygowanie kształtu brwi potrafi jednak często sprawić wiele problemów. Na rynku dostępne są jednak łatwe w aplikacji preparaty, dzięki którym zagęścimy włoski (np. „Brwi w butelce” marki LASH BROW w cenie 59 zł).

Reserved sięga po klasyki jesiennej garderoby w najlepszym wydaniu. Bogactwo tkanin i kontrastowych faktur stanowi niewątpliwy atut kolekcji. Projektanci zestawili klasyczne kroje z estetyką wczesnych lat 90. i tendencjami ze światowych wybiegów.

DLA NIEJ

Efektami tych połączeń, są wełniane płaszcze w kratkę, oversizowe skórzane ramoneski, dżinsowe kurtki z futrem, plisowane spódnice w kratę, koronkowe sukienki w wiktoriańskim stylu i ciemnogranatowy denim. Dżinsowa stylizacja od stóp do głów, nawiązuje do obecnego na wybiegach trendu canadian tuxedo. Wytworny aksamit, tradycyjnie dedykowany  wyjątkowym okazjom,   pojawia się w wydaniu lekkiej kobiecej sukienki, wykończonej koronkami. Oversizowe spodnie z weluru z ultradługimi nogawkami, kołnierze ze sztucznego futra w wersji XXL, brokatowe botki na niskiej szpilce czy lakierowana skóra, to mocne inspiracje sylwetkami z lat 80. i 90., które dominują w trendach na nowy sezon  i znalazły swoje odzwierciedlenie w kolekcji Reserved na jesień.

Warstwowe stylizacje inspirują do mieszania wiktoriańskich koronek, rock’and’rollowych skór i akcesoriów w stylu new romantic. Różnorodność trendów uspójnia stonowana kolorystyka kolekcji. Linia utrzymana jest w odcieniach szarości oraz klasycznym granacie i czerni. Pojawia się również militarne khaki z akcentami elektrycznej, wibrującej czerwieni.

DLA NIEGO

Projektanci męskiej linii Reserved,  tej jesieni  proponują  swobodny look  w nowoczesnej, miejskiej  odsłonie sportowego stylu. Modne bluzy z kapturem nosimy  w wydaniu z klasycznymi płaszczami w odcieniach camelu. Oversizowe spodnie w kant o lekko obniżonym stanie wywodzące się ze streatwearu, staja się obowiązkowym fasonem w jesiennej szafie. W kolekcji  zaznaczono  inspiracje wschodnią estetyką wczesnych lat 90..

Charakterystyczne lampasy na sportowych spodniach, bluzy zapinane na zamek błyskawiczny i wełniane czapki „beanie”, to nieodłączne elementy wschodnioeuropejskiego look’u. Klasyczny denim powraca  w tym sezonie do swojej minimalistycznej wersji i przypomina modele z lat. 70. Nowy canadian tuxedo  oscyluje wokól  jasnego denimu, lekko oversizowych fasonów i pudełkowych linii. Obowiązkowo łączymy go z butami sezonu – wiązanymi workersami na grubej podeszwie. Ciekawym mikrotrendem w kolekcji, są również patchworkowe elementy w dżinsowych spodniach i kontrastowe zestawienia kolorów, jak jasny dżins w duecie z czernią.

W tym sezonie, także ramoneski i punkowa krata, nabrały  bardziej gentlemańskiego uroku. Nawiązania do stylu lat 80., to teraz nieodłączny element eleganckich, wieczorowych stylizacji. Podobnie, jak dresowa tkanina, która świetnie sprawdza się  w postaci smart casualowego garnituru w kolorze sezonu – jasnej szarości o melanżowej fakturze. W najnowszej kolekcji Reserved  znalazły swoje miejsce charakterystyczne dla męskiej szafy  desenie-  marynistyczne prążki i  delikatna krata. Całość kolekcji utrzymana jest w stonowanej palecie kolorów, w której królują jasny beż, camel i szarość. Towarzyszą im błękity, granaty, khaki, klasyczna czerń i elementy bordo.

 

Okres wakacyjny i urlopowy często kojarzy się z żywieniową rozpustą, która może mieć negatywny wpływ na naszą sylwetkę. Lody, gofry oraz dostępne na każdym kroku jedzenie typu fast food to duże wyzwanie dla osób, które się odchudzają.

Urlop nie musi kończyć się dodatkowymi kilogramami, wystarczy tylko zawczasu zaplanować sobie posiłki oraz pamiętać o tym, co jest naszym celem mówi Konrad Gaca, ekspert ds. leczenia otyłości.

Lato stawia przed nami ogromny wybór świeżych, sezonowych warzyw i owoców. Jest to doskonały czas, aby zmienić swoje nawyki żywieniowe i wprowadzić lżejsze posiłki. – Kiedy temperatura na dworze wzrasta, zaleca się spożywanie produktów, które orzeźwią nasz organizm. Apetyt podczas lata się zmniejsza, dlatego warto wykorzystać ten czas, aby zawalczyć o nową, szczupłą sylwetkę – podkreśla Gaca. Specjalista przygotował fit wersje pysznych deserów, które warto wprowadzić do swojego menu.

Lody kawowe
Lody to jeden z ulubionych wakacyjnych deserów. Ochładzają organizm, orzeźwiają oraz są przepyszne. Będąc fit nie trzeba z nich rezygnować, wystarczy tylko przygotować ich lżejszą wersję.

Składniki: 100 ml jogurtu naturalnego, 2 białka z jajka, 2 łyżki cukru brzozowego, 2 łyżki zaparzonej kawy rozpuszczalnej.

Przygotowanie: Białka i cukier ubijamy na sztywną pianę. Dobrze schłodzony jogurt ubijamy, dodając kawę, a następnie łączymy z białkami i całość delikatnie mieszamy. Przekładamy do plastikowego pojemnika i wstawiamy do zamrażalki. Po 2 godzinach możemy wbić w pojemnik kilka patyczków, a po wyjęciu z zamrażalki pokroić lody.

Kruche ciasteczka z malinami
Maliny charakteryzują się pięknym i intensywnym czerwono – różowym kolorem oraz słodkim smakiem, którym możemy zachwycać się przez dwa wakacyjne miesiące – lipiec i sierpień. Stanowią doskonały, letni dodatek do wszelkiego rodzaju ciast i ciasteczek.

Składniki potrzebne do przygotowania ciastek: 350 g mąki orkiszowej, 200 g masła bez soli, 100 g brzozowego cukru, 3 ugotowane żółtka, 2 białka oraz kilka sztuk malin.

Przygotowanie: Mąkę z masłem siekamy nożem. Ugotowane żółtka ucieramy z cukrem i dodajemy do mąki. Z tak powstałej mieszanki ugniatamy ciasto i odkładamy je na 3o minut w chłodne miejsce. Po upływie tego czasu wałkujemy ciasto dość cienko. Bierzemy 2 krążki do wycinania, jeden o średnicy niewiele większej od maliny, drugi dwa razy większy. Większym krążkiem wycinamy ciasto, a mniejszym z nich wycinamy dziury w połowie przygotowanych ciasteczek. Delikatnie roztrzepujemy białko, zamoczonym w nim pędzelkiem smarujemy całe krążki i sklejamy je z krążkami z wyciętą dziurą. Ciasteczka układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i smarujemy je białkiem z jajka. Pieczemy w temperaturze 180°C do uzyskania jasnozłotego koloru, 10 minut przed końcem pieczenia na każde ciastko w wyciętym miejscu kładziemy malinę.

Sorbet limonkowy z bazylią
Mało kto wie, że limonka posiada więcej witaminy C niż cytryna – w  100 gramach limonki jest jej aż 45 mg! Dodatkowo, jej smak doskonale orzeźwia i wprawia w dobry nastrój, dlatego warto dodawać ją do letnich deserów i przekąsek.

Składniki: 100 g cukru brzozowego, 100 ml wody, 100 ml soku z limonki, 10 sztuk liści świeżej bazylii.

Przygotowanie: Wodę i cukier przekładamy do rondelka i na małym ogniu podgrzewamy do uzyskania konsystencji syropu. Odstawiamy do wystudzenia. Do syropu dodajemy bazylię, sok z limonki i wszystko miksujemy blenderem. Przekładamy do plastikowego pojemnika i odstawiamy do zamrażalnika na noc.

Tylko 44% kobiet i aż 78% mężczyzn zgadza się z twierdzeniem, że pracownicy o podobnych kwalifikacjach mają równe szanse na awans, niezależnie od płci. Aż 85% respondentów wskazało, że osobą zarządzającą w ich firmie jest mężczyzna.

Podobnie wygląda poczucie sprawiedliwego wynagrodzenia, ponieważ jedynie 42% kobiet zgadza się ze stwierdzeniem, że pracownicy o podobnych kwalifikacjach są wynagradzani sprawiedliwie, bez względu na płeć – wynika z Raportu „Kobiety na rynku pracy 2017″ przygotowanego przez Hays Poland.

Ponad 85 proc. wszystkich respondentów biorących udział w badaniu powiedziało, że ma swojego szefa mężczyznę jako osobę zarządzającą organizacją jak i na większości stanowisk kierowniczych i menadżerskich. Z jednej strony myślę, że wiąże się to z polityką awansów i gotowością organizacji do awansowania kobiet. Również same zainteresowane bardzo często nie aplikują na wyższe stanowiska menadżerskie w organizacji. Mierzą niżej, niżej oceniają swoje przygotowanie i kompetencje tym samym obniżają swoją szansę, żeby w takim wyścigu wziąć udział – mówi newsrm.tv Paula Rejmer, dyrektor zarządzająca dywizją rekrutacji stałej w Hays Poland.

Niemal połowa kobiet wskazuje, że pojawiły się na ich drodze zawodowej przeszkody wynikające z płci. Panie podkreślają przede wszystkim trudności z powrotem do pracy po urlopie macierzyńskim oraz z pogodzeniem pracy z życiem prywatnym. Wskazują na niechęć zarządu i przełożonych do kobiet na stanowiskach kierowniczych, brak zaufania oraz kierowanie się stereotypami w podejmowaniu decyzji o zatrudnieniu lub awansie.

Blisko 50 proc. kobiet czuje, że doświadczyło barier czy też trudności w swoim życiu zawodowym, ze względu na to że są kobietami. Bardzo często respondentki mówiły nam o tym, że mają problem z powrotem z urlopu macierzyńskiego. Organizacje nie dają możliwości, czasu aby móc wdrożyć się na nowo w powierzone obowiązki. Często oczekują, żeby ten powrót był bardzo szybki. Pojawia się też trudność w pogodzeniu życia zawodowego z prywatnym – dodaje Paula Rejmer.

Uczestniczki badania podkreślają, że w firmach istnieją „szklane sufity” i stanowiska, powyżej których nie zasiadają kobiety. Mówią również o trudności „przebicia się” w branżach i stanowiskach tradycyjnie postrzeganych jako typowo męskie. Wskazują także na bariery związane z ograniczoną możliwością uczestniczenia w spotkaniach poza godzinami pracy. Często są to spotkania nieformalne, ale jednocześnie mogące mieć istotny wpływ na pozycję zawodową ich uczestników.

Maksimum płodności u kobiety przypada na 25. rok życia. Tymczasem wiele Polek decyduje się na pierwsze dziecko później, nierzadko odkładając decyzję o macierzyństwie na kolejne lata. Jeśli i Ty należysz do tego grona kobiet, pamiętaj, że płodność z wiekiem spada, a ryzyko pojawienia się wad u dziecka – rośnie.

27 lat – to średni wiek, w którym Polki rodzą pierwsze dziecko
Jednak wbrew pozorom porównaniu z innymi europejskimi krajami jest całkiem dobrze! Jaki jest zatem średni wiek, w którym kobiety mieszkające w Unii Europejskiej rodzą pierwsze dziecko? Badania wykazują, że to aż 28,9 lat. Istnieją również kraje (np. Włochy i Hiszpania), gdzie ten wiek przekracza 30 lat.

Tymczasem styl życia i zmieniający się świat nie mają wpływu na kobiecy zegar biologiczny, który działa tak samo jak setki lat temu. Najlepszy wiek na zostanie mamą to więc nadal 20-25 lat. Pamiętaj o tym, jeśli chcesz odłożyć macierzyństwo na później.

Wraz z wiekiem płodność spada
Już po 25. roku życia dochodzi do powolnego jej obniżenia, a po 35. roku życia szanse na dziecko spadają jeszcze bardziej. Co na to wpływa? Im wyższy wiek kobiety, tym więcej cykli bezowulacyjnych, czyli takich, w czasie których zajście w ciążę jest niemożliwe. Spada również jakość komórek jajowych.

Badania mówią jasno: u 30-latek nieprawidłowe komórki jajowe stanowią do 40%, a u 40-latek aż 80%. Co więcej, z szacunków wynika, że 20-letnie kobiety mają 20-25% szans na ciążę w czasie każdego cyklu, 30-latki ok. 15-20%, a kobiety w późniejszym wieku – jeszcze mniej.

Dziecko po trzydziestce – wyższe ryzyko…
…przede wszystkim wystąpienia u niego wad genetycznych, np. zespołu Downa. Im wiek matki jest wyższy, tym to prawdopodobieństwo niestety rośnie: u 40-latek to aż 1:100. Kobieta zachodząca w ciążę w późniejszym wieku jest też bardziej narażona na poronienie. Przykładowo, w wieku 35-37 lat ryzyko wynosi aż 16%, a w wieku 30-35 lat – 12%. Dla kontrastu, ryzyko poronienia u 20-latki jest mniejsze niż 10%.

Chcesz mieć dziecko? Przygotuj się do ciąży
Nawet w przypadku, gdy na razie wcale go nie planujesz! To ważne, ponieważ Twoje decyzje teraz w znaczny sposób wpłyną na płodność w przyszłości. Pamiętaj o zbilansowanej diecie, aktywności fizycznej i ograniczeniu używek, które powodują ogromny spadek jakości komórek jajowych.

Warto wykonać też badania profilaktyczne, m.in. hormonalne, anatomiczne oraz genetyczne – w kierunku trombofilii wrodzonej, mutacji MTHFR (dzięki której sprawdzisz, jaki rodzaj kwasu foliowego jest dla Ciebie odpowiedni) i celiakii. Jeśli jakaś nieprawidłowość zostanie wykryta teraz, być może możliwe stanie się skrócenie starań o potomstwo w przyszłości.

Wakacje trwają w najlepsze, a więc pobliskie stragany uginają się pod ciężarem soczystych owoców, które kuszą nie tylko słodkim zapachem, ale i pięknym wyglądem. Jednymi z tych, które dojrzewają w lipcu są morele.

Te mniejsze kuzynki brzoskwiń doskonale smakują zarówno zerwane prosto z drzewa, jak i jako składnik pysznych mrożonych herbat. Eksperci Ahmad Tea London przygotowali przepis na napój z dodatkiem tych owoców.

Herbaty owocowe latem idealnie sprawdzają się pod postacią mrożonego napoju. Dostępność wielu różnorodnych kompozycji stwarza możliwość wyboru naparu pod kątem zawartości naszych ulubionych owoców. Dziś proponujemy połączenie pysznej
i aromatycznej herbaty ze słodkimi morelami. Dzięki nim nabiera ona zupełnie nowego charakteru.

Herbata morelowa z egzotyczną nutą

Składniki:
– 1 torebka herbaty Ahmad Tea London Apricote Sunrise
– 1 łyżeczka brązowego cukru
– 3 duże listki mięty
– 1 morela
– 1 łyżka syropu mango
– kostki lodu
– cytryna
– 250 ml gorącej wody

Przygotowanie:
Do szklanki wkładamy obraną i pokrojoną na małe kawałki morelę, po czym posypujemy ją cukrem. Rozgniatamy owoce widelcem, aby wypuściły soki. Następnie zalewamy je odrobiną gorącej wody. W osobnym naczyniu parzymy herbatę według przepisu na opakowaniu, a gdy przestygnie przelewamy ją do morel z cukrem. Dodajemy syrop z mango i całość dokładnie mieszamy. Na koniec do napoju wrzucamy kilka listków mięty, cytrynę i kostki lodu.

Istnieją produkty, o których można powiedzieć, że każdy kiedyś ich spróbował. I niewątpliwie takimi przysmakami są sery. Gatunków i rodzajów tego specjału jest mnóstwo, a ich ostateczny smak to wypadkowa wielu elementów: sposobu produkcji, składników, warunków dojrzewania. Czy sięgając po włoską Mozzarellę, francuski Roquefort czy popularną nad Wisłą Goudę, zastanawiasz się jaka historia wiąże się z jego pojawieniem się w szerokiej sprzedaży?

Z jakiego mleka powstaje Mozzarella, ile czasu dojrzewa Gouda i co wspólnego ma Roquefort z roztargnionym pastuszkiem?

Smak włoskiej prowincji
Łagodna, niemniej zdecydowanie wyróżniająca się w rodzinie serów mozzarella, wywodzi się południowej części Włoch (Kampania). Nazwę swą zawdzięcza unikatowej metodzie produkcji. Słowo mozzare odnosi się bowiem do czynności ręcznego formowania sera. Kluczowe w procesie tworzenia łagodnych w smaku serowych kulek jest zwinięcie gęstej, plastycznej masy serowej w zgrabne kulki – mniejsze bądź większe. By zachować swą konsystencję mozzarella musi być przechowywana w zalewie solankowej. Mozzarella jest niezwykle rozciągliwa po roztopieniu, dzięki czemu idealnie sprawdza się w przypadku potraw z pieca, takich jak zapiekane makarony oraz oczywiście pizza. W formie małych kawałeczków doskonale smakuje także z warzywami, na przykład pod postacią pochodzącej z tego samego regionu Włoch sałatki caprese. Co ciekawe danie to, składające się z pomidorów, plastrów mozzarelli oraz świeżej bazylii, symbolizuje kolory znajdujące się na włoskiej fladze.

Holenderskie złoto
Ojczyzną Goudy jest słynąca z tulipanów Holandia, a dokładnie miasto o tej samej nazwie. To właśnie tam, nieopodal terenów wykradzionych wodom Morza Północnego, opracowana została receptura, która służy do produkcji najsłynniejszego sera świata. Czas dojrzewania goudy wynosi od 6 tygodni, kiedy uzyskuje swój klasyczny aromat, aż do 18 miesięcy, kiedy to osiąga intensywny smak typowy dla odmiany Old Amsterdam. – Ser Gouda odznacza się wysoką jakością, ponieważ do wyprodukowania zaledwie 1 kg potrzebnych jest nawet 9 litrów mleka krowiego. Gotowa Gouda ma kształt spłaszczonego kręgu, niemniej bardzo często dostępna jest również w formie wydłużonych bloków lub zamkniętych w opakowaniu plasterków. Ten wywodzący się z Holandii ser jest bardzo uniwersalny, dzięki czemu wzbogaci nutę smakową dań o różnym aromacie oraz przygotowanych z zastosowaniem dowolnej techniki kulinarnej. Ponadto zbita struktura powoduje, że jest łatwy w krojeniu, tarciu i późniejszym przechowywaniu – mówi Ewa Polińska, ekspert Monieckiej Spółdzielni Mleczarskiej.

Feta – grecki przysmak
Kruchy, odznaczający się kremową nutą, a zarazem bardzo słony ser feta wywodzi się z wysp rozsianych po Morzu Egejskim, a dokładnie z Grecji. Paradoksalnie greckie głowo feta oznacza plaster, choć sam ser często podczas krojenia rozpada się na mniejsze kawałeczki, którymi chętnie zdobimy sałatki. Oryginalna feta powinna być wyprodukowana z mleka owczego i koziego. Jej czas dojrzewania sięga 3 miesięcy oraz wyróżnia się wysoką zawartością tłuszczu (około 40%). Niemalże każdy, myśląc o fecie, łączy ją w myślach ze świeżymi warzywami, tworząc jednocześnie pyszną i niezwykle kolorową sałatkę grecką. Warto jednak mieć na uwadze fakt, że w wielu polskich sklepach pojawia się produkt, który naśladuje prawdziwy grecki przysmak, jednak zupełnie nim nie jest. Aby zakupić prawdziwy ser, należy zwrócić przede wszystkim uwagę na nazwę – nie może on być nazwany jako „ser kanapkowy”, „ser sałatkowy” ani „ser typu greckiego”.

Pasterski wynalazek – Roquefort
Czasem zdarza się, że największe rzeczy są dziełem przypadku. Roquefort, jeden z najsłynniejszych i najstarszych serów owczych, jest tego najlepszym dowodem. Według historii, która dziś stała się niemalże legendą, pierwszy tego typu przysmak powstał w Roquefort-sur-Soulzon. To właśnie tam, pasterz strzegący swojego stada pozostawił ser w wilgotnej i zimnej jaskini. Kiedy sobie o nim przypomniał, minęło kilka tygodni, a zapomniany ser wręcz zachwycił go swoim charakterystycznym, ostrym smakiem. Do dziś Roquefort wytwarza się jedynie w małym miasteczku nad rzeką Soulzon w południowej Francji. Specjalny proces ich wytwarzania charakteryzuje się głównie tym, że sery dojrzewają w temperaturze ok. 7 stopni Celsjusza wewnątrz wapiennych jaskiń. Dzięki odpowiedniej wilgotności możliwe jest powstawanie i rozwój szlachetnej pleśni Penicillium roqueforti. Ser, który uwielbiany jest nie tylko przez Francuzów, jest składnikiem wielu dań i przekąsek – m.in. sosów, farszów oraz pełni również rolę dodatków do mięs.

fot. MSM_Mońki

Wachlarz rzęs, to marzenie każdej kobiety. Jednak tylko niektóre z nas są tak hojnie obdarzone przez naturę, jak hollywoodzka ikona piękna – Elizabeth Taylor. Aktorka miała podwójną linię rzęs i nie potrzebowała nawet tuszu, by zniewalać spojrzeniem. Jednak jest sposób, który pozwoli uwodzicielsko podkreślić spojrzenie – sztuczne rzęsy.

Zapraszamy do lektury poradnika, w którym wizażystki marki Golden Rose zdradzają, jak przyklejać sztuczne rzęsy tak, aby czuć się w nich dobrze na co dzień i od święta.

Kępki – idealne rozwiązanie dla początkujących

Zanim przejdziemy do doklejenia rzęs, warto przyjrzeć się ich naturalnej długości. Możemy zauważyć, że krótsze włoski rosną w wewnętrznych kącikach oczu, a dłuższe w zewnętrznych. Warto sięgnąć po kępki Individual Eyelashes od Golden Rose, które są do nabycia w trzech różnych długościach. Doklejając kępki odpowiedniej długości (krótsze w wewnętrznym kąciku, dłuższe w zewnętrznym), uzyskamy naturalny efekt. Takimi pojedynczymi kępkami możemy zarówno zagęść linie rzęs na całej długości, jak i uzyskać efekt kociego oka, doklejając rzęsy tylko w zewnętrznym kąciku.

Kępki kleimy na pomalowane oko. Aby zatuszować linie sztucznych rzęs, warto na górnej powiece narysować kredką lub eyelinerem kreskę. Z tak przygotowaną powieką możemy zacząć działanie.

1. Delikatnie za pomocą pęsety wyciągamy kępkę z opakowania.

2. Zanurzamy końcówkę kępki w kleju.

3. Przykładamy lusterko pod brodę tak, aby patrząc na swoje odbicie, oczy były skierowane w dół. Wówczas powieka prostuje się dając więcej miejsca na manewrowanie kępką.

4. Przykładamy kępkę między rzęsy i przyklejamy ją do skóry powieki, nie do innych rzęs.

5. Po doklejeniu kępek delikatnie tuszujemy rzęsy. Wówczas naturalne włoski połączą się z doklejonymi. I gotowe!

Rzęsy na pasku

Sztuczne rzęsy na tasiemce, w przeciwieństwie do kępek, od razu nadają oczom niepowtarzalną oprawę, ponieważ na elastycznym pasku od razy mają przytwierdzony rządy pojedynczych włosków. Najbardziej naturalnie i miękkie są rzęsy wykonane z naturalnego włosia, tak jak Flase Lashes marki Golden Rose, które dzięki dopasowanemu kształtowi aplikuje się łatwo i przyjemnie.

Wystarczy tylko:

1. Skrócić je do długości odpowiadającej naszej naturalnej linii oka. Aby to zrobić, należy za pomocą pęsety delikatnie wyciągnąć rzęsy z opakowania i przyłożyć je do naszych rzęs. Warto pamiętać, że pasek należy dociąć z zewnętrznej strony, tam, gdzie są najdłuższe włoski.

2. Następnie delikatnie nakładamy klej na pasek, pamiętając, aby na samych końcach tasiemki pozostawić go odrobinę więcej. Po aplikacji kleju należy odczekać około 30 sekund, w tym czasie klej tężeje i nabiera lepkiej konsystencji.

3. Ostatnim krokiem zapewniającym spektakularny efekt jest doklejenie rzęs. W tym celu należy tak przyłożyć luterko, aby wzrok był skierowany w dół. Teraz wystarczy zaaplikować pasek na środkową część linii rzęs i przytwierdzić do powieki. Następnie z pomocą pęsety musimy dokleić wewnętrzną i zewnętrzną stronę tasiemki z rzęsami, pamiętając, aby za każdym razem delikatnie je docisnąć do powieki. W scaleniu doklejonych włosków z naturalnymi rzęsami pomoże nam przeczesanie ich tuszem.

Warto pamiętać, że sztuczne rzęsy możemy założyć kilka razy, póki nie stracą swojego kształtu. Wystarczy tylko, że usuniemy z nich klej, który bardzo łatwo możemy ściągnąć pęsetą.

fot. mat. prasowe

Co na lunch? Warzywa aż się proszą, by po nie sięgnąć! Zamiast tradycyjnego obiadu lub drugiego śniadania do pracy możemy przygotować pyszne, obfite w witaminy i inne składniki mineralne, sałatki. A dodatkowo – niebanalne, bo spakowane do… słoika!

W obiadowej roli – sałatka z kurczakiem 

Wstając rano, przeważnie nie mamy dużo czasu na przygotowanie posiłku do pracy. Rozwiązaniem może być szybka sałatka, która – dzięki dodatkowi mięsa – znakomicie sprawdzi się w roli obiadu. Kurczaka podsmażamy przez około 10 minut, a potem dodajemy resztę składników: kukurydzę, fasolę, paprykę i ser. „Do przygotowanych słoików należy włożyć przygotowane warzywa i mięso, ułożone pysznymi warstwami. Jeśli lubimy ostre smaki, dodajmy do sałatki pokrojoną drobno papryczkę chili” – poleca Piotr Murawski, szef kuchni Knorr.

Sałatka w słoiku do pracy

Składniki:

  • pierś kurczaka
  • Sos sałatkowy Zioła ogrodowe z trybulą Naturalnie Smaczne Knorr
  • Przyprawa do pikantnego kurczaka Knorr
  • 2 garście rukoli
  • 6 łyżek kukurydzy z puszki
  • 6 łyżek fasoli czerwonej
  • papryka zielona
  • 6 pomidorków koktajlowych
  • 50 g sera feta
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • 3 łyżki soku z cytryny

Sposób przygotowania:

  1. Przygotuj sos – zawartość Sosu sałatkowego rozmieszaj z sokiem z cytryny i oliwą. W ten sposób stworzysz aromatyczny dressing.
  2. Pierś z kurczaka osusz papierowym ręcznikiem, skrop oliwą i posyp przyprawą do kurczaka. Usmaż na grillowej patelni (3-5 minut z każdej strony) i wystudź.
  3. Kukurydzę oraz fasolę odcedź, paprykę oraz mięso pokrój w kostkę 0,5 cm x 0,5 cm, a pomidorki przekrój na połówki. Ser pokrój w kostkę 1 cm x 1 cm.
  4. Przygotuj dwa słoiki, w których zabierzesz sałatkę do pracy – wszystkie pokrojone składniki ułóż w słoikach warstwowo według własnego uznania. Na wierzchu ułóż rukolę, sałatki polej przygotowanym sosem i gotowe!

Na drugie śniadanie – z „kanapkowymi składnikami”

Kolejna sałatka też będzie układana warstwami. Składniki te same, które położylibyśmy na kanapce – ale podane w formie słoikowej kompozycji stanowić będą pyszną odmianę. Do słoiczka wkładamy bowiem pokrojoną w cienkie paseczki szynkę, czerwoną cebulę i suszone pomidory. Smaku nada sałatce starty ser oraz rukola z lubczykiem. „Szynkę możemy zastąpić wędzoną piersią kurczaka” – opowiada szef kuchni Knorr.

Sałatka z szynką i selerem

Składniki:

  • Sos sałatkowy Paprykowo-ziołowy z białym pieprzem Naturalnie Smaczne Knorr 
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • cytryna
  • seler ze słoika pokrojony w cienkie paseczki
  • rukola
  • 300 g szynki konserwowej
  • 100 g suszonych pomidorów
  • 2 czerwone cebule
  • 100 g majonezu
  • 100 g żółtego sera
  • pęczek natki lubczyku
  • 3 łyżki ketchupu pikantnego
  • czarny pieprz świeżo mielony do smaku

Sposób przygotowania:

  1. Szynkę, czerwoną cebulę i suszone pomidory pokrój w cienkie paseczki i wymieszaj ze sobą. Ser zetrzyj na tarce. Lubczyk posiekaj i połącz go z rukolą.
  2. W misce wymieszaj sok wyciśnięty z cytryny, ketchup, oliwę z oliwek oraz sos sałatkowy Knorr, dla nadania kompozycji smaku. Do sosu wmieszaj sałatę rukolę razem z lubczykiem.
  3. Rukolę przełóż do słoika. Na sałatę połóż pozostałe wymieszane składniki (szynkę, ser, pomidory, cebulę, seler). Na wierzch nałóż grubą warstwę majonezu. Całość oprósz z wierzchu świeżo zmielonym pieprzem.

Wykwintnie na lunch, czyli sałatka ze szparagami

Pomysł na szparagi? Doskonałe do sałatek, makaronów, pizzy, a nawet jajecznicy! Świetnie odnajdą się także w sałatkach. W połączeniu z rukolą i truskawkami stworzą wyjątkową kompozycję – idealną na lunch. Składniki miesza się z przygotowanym wcześniej dressingiem na bazie sosu sałatkowego Truskawka z chilli Naturalnie Smaczne Knorr. „Przełóżmy je do miski i posypmy uprażonymi kawałkami szynki oraz parmezanem. Z wierzchu polejmy kremem balsamicznym. Do sałatki można dodać prażone migdały” – radzi Piotr Murawski.

Sałatka z rukoli ze szparagami i truskawkami

Składniki:

  • 200 g rukoli
  • pęczek białych szparagów
  • Sos sałatkowy Truskawkowy z chili Naturalnie Smaczne Knorr 
  • 2 cytryny
  • 2 łyżki cukru
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 100 g truskawek
  • 200 g szynki parmeńskiej
  • 100 g sera parmezan
  • krem balsamiczny do podania

Sposób przygotowania:

  1. Szparagi obierz, przekrój wzdłuż i pokrój w kawałki o długości 3 cm. Ugotuj w wodzie z cukrem i solą. Wystudź.
  2. Wyciśnij sok z dwóch cytryn i podziel go na dwie części. Do jednej części soku dodaj szklankę wody i dwie łyżki cukru, a następnie w powstałej w ten sposób zalewie umieść ugotowane szparagi na co najmniej jeden dzień. Drugą cześć soku połącz z oliwą i sosem sałatkowym.
  3. Szynkę parmeńską pokrój w paseczki, przełóż ją na tacę z pieca wyłożoną pergaminem i wstaw do nagrzanego do 160 °C piekarnika na około 10 minut.
  4. Ser parmezan pokrój w cienkie plasterki i pokrusz, a truskawki przetnij na pół.
  5. Rukolę, truskawki i marynowane szparagi wymieszaj z dressingiem na bazie Sosu sałatkowego Truskawka z chili Knorr, aby nadać kompozycji niezwykły smak. Przełóż do miski i posyp uprażonymi kawałkami szynki, następnie serem parmezan, a na koniec polej z wierzchu kremem balsamicznym.

Zawsze pod ręką – czyli na zielono sezonowo

Szpinak z boczkiem to wcale nie nowe połączenie, ale jak zwykle bardzo pyszne. Kompozycję z ich udziałem warto mieć pod ręką w pracy, kiedy przyjdzie nam ochota na małe, ale jednak treściwe co nieco. Boczek najpierw się piecze, a potem dodaje do sałatki. Do smaku najlepiej dodać truskawki, na które zbliża się właśnie sezon! „Jeśli lubimy sałatki w wersji pikantnej, możemy dodać do sosu odrobinę posiekanej papryczki chili lub szczyptę pieprzu cayenne” – poleca szef kuchni Knorr. Całości dopełnią grzanki i orzeszki.

Sałatka szpinakowa z boczkiem

Składniki:

  • 100 g szpinaku świeżego
  • Sos sałatkowy Włoski z suszonymi pomidorami Naturalnie Smaczne Knorr 
  • 6 plastrów boczku wędzonego
  • 6 świeżych truskawek
  • 30 g sera koziego
  • łyżka orzeszków piniowych  
  • 2 kromki pieczywa tostowego
  • kilka listków świeżej mięty
  • 3 łyżki octu balsamicznego
  • łyżeczka miodu
  • łyżeczka musztardy Dijon  
  • 3 łyżki oliwy z oliwek 

Sposób przygotowania:

  1. Przygotuj sos – zawartość Sosu sałatkowego Knorr połącz z octem, miodem, musztardą oraz oliwą i dokładnie wymieszaj w zamkniętym słoiczku, energicznie nim potrząsając. Tak oto powstanie pyszny sos, który dokładnie połączy składniki.
  2. Boczek umieść między dwoma arkuszami pergaminu, ułóż na blasze, przyciśnij drugą blachą i wstaw do nagrzanego do 180 °C piekarnika. Piecz przez 15 minut. Szpinak porwij lub pokrój na 2-3 cm szerokości paski. Truskawki pokrój na ćwiartki.
  3. Pieczywo okrój ze skórek, a następnie pokrój w kostkę. Opiecz na rozgrzanej suchej patelni na złoty kolor. Orzeszki upraż na patelni.
  4. Szpinak nałóż do słoików, włóż truskawki, orzeszki oraz pokruszony ser i polej przygotowanym sosem. Wierzch sałatki posyp pokruszonym boczkiem oraz grzankami i podawaj.

Najnowsze artykuły